„Zielona polana,
na polanie kocyk,
na kocyku my,
pod kocykiem mchy,
trawa i patyczki,
mrówki i kamyczki.
Nad kocykiem niebo,
śpiew ptaków, blask słońca –
– można by tak leżeć
i marzyć bez końca.”
wierszyknazyczenie.blogspot.com
Nie udało nam się wprawdzie poleżeć na naszej zielonej polanie, którą zmoczył nocny deszczyk, ale bajkowe przedszkolaki nie poddają się tak łatwo. Skoro w planach był piknik, to musiał się odbyć! 🙂 Kocyki tym razem rozłożyliśmy pod daszkiem, ale cała reszta odbyła się już tradycyjnie- owocowe przekąski, leżenie do góry brzuszkiem, słoneczko przygrzewające przez okno i dolatujący zza niego śpiew ptaków…